Liczba porcji została zmieniona. Czas przygotowania może być inny. Więcej informacji na temat wielkości porcji znajdziesz
Pamiętaj, że jeśli liczba porcji zostanie zwiększona, czas gotowania może się wydłużyć! Używaj wody i przypraw oszczędniej, zawsze możesz dodać ich więcej w późniejszym etapie.
Lubię odkrywać nieznane lądy i ich kuchnię, dlatego nie mogłam się doczekać tygodnia kuchni kaszubskiej na naszym blogu. Kiedyś spędziłam na Kaszubach, a dokładnie w Jastrzębiej Górze, trzy tygodnie dość chłodnej wiosny. Podczas tego wyjazdu nie udało mi się posmakować kaszubskiej kuchni – wtedy jeszcze nie znałam Joli i nie wiedziałam, gdzie i co warto zjeść. Chociaż znając Jolę zwyczajnie spróbowałabym kaszubskich specjałów prosto z garnków na jej kuchence, na przykład polewki gdańskiej.
Dzisiaj, żeby poznać kuchnię kaszubską, wystarczyło, że zajrzałam pod własną pokrywkę. Przepis na kaszubski barszcz z grzybami pochodzi z książki Teresy Miazgowskiej „Kuchnia kaszubska”, niemalże w ogóle go nie modyfikowałam. Zaintrygował mnie, bo dla mnie barszcz jest z buraków (pomijając barszcz biały). A w barszczu kaszubskim nie ma buraków, za to jest kasza jęczmienna i sporo grzybów. To jeszcze nic. Najbardziej zaintrygowała mnie obecność śliwek z kompotu lub wydrylowanych wiśni. Dodałam do mojego barszczu śliwki.
Dopiero po ugotowaniu i zjedzeniu zupy pomyślałam sobie, że może chodziło o śliwki z kompotu… z suszu? Ta wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna, zwłaszcza po spróbowaniu potrawy, bo śliwki jak dla mnie można by w przepisie pominąć. Pozostałym domownikom zaproponowałam kaszubski barszcz bez śliwek, ale za to z mięskiem, jako że zupa była ugotowana na żeberkach ekstra. Tylko czy to jeszcze wciąż był kaszubski barszcz z grzybami, czy już może mocno grzybowy krupnik? Nieważne, ja zjadłam barszcz, pozostali domownicy krupnik. Każdy był najedzony i zadowolony. Smacznego!