Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.
Tak się złożyło (chociaż to nie był przypadek), że tydzień kuchni dolnośląskiej na naszym blogu zbiegł się z Wrocławskim Festiwalem Krasnali. Bo mówiąc o Wrocławiu, nie sposób nie powiedzieć o krasnoludkach. Każdy, kto choć raz był w naszym mieście słyszał, a może nawet widział przedstawicieli najmniejszego wrocławskiego rodu.

WINIARY ZwZ

 

Skąd we Wrocławiu wzięły się krasnale?

Istnieje kilka teorii. Do mnie najbardziej przemawia ta, iż to sami Wrocławianie zaprosili te maleńkie istoty, żeby pomogły im rozprawić się z niezbyt przyjemnym Chochlikiem Odrzańskim. Chochlik Odrzański wszystkim utrudniał życie, psocił, mieszał we wszystkim, co popadło, a nawet pluł Wrocławianom do zupy (masakra!).

Wówczas Wrocławianie zwrócili się do krasnoludków z prośbą o przepędzenie chochlika w zamian za życzliwe miejsce, w którym będą mogły na stałe zamieszkać. Krasnale przybyły do miasta, wygoniły chochlika i tak wpisały się już na stałe nie tylko w krajobraz miasta, ale i serca jego mieszkańców.

Mało prawdopodobne? Możecie mi wierzyć lub nie – kiedyś nie raz ktoś mi strasznie w garnkach mieszał. Co prawda dziś też zdarza mi się ugotować coś paskudnego, ale teraz robię to sama, a żaden chochlik nie macza w tym, co ugotuję, swoich palców ☺️

WINIARY ZwZWINIARY ZwZ

 

Ile jest we Wrocławiu krasnali?

Chyba nawet włodarze miasta tego nie wiedzą. Niektóre źródła podają, że może być ich nawet ponad 130! Spróbujemy je policzyć podczas zabawy w krasnoludkowe podchody, organizowanej przez Biuro Promocji Miasta Wrocław, na którą wybieramy się już jutro.

Tymczasem w zeszłą sobotę wybraliśmy się rodzinnie na Wrocławski Festiwal Krasnoludków. Festiwal rozpoczął się dzień wcześniej huczną paradę krasnali, w której niestety nie mogliśmy zobaczyć ze względu na szkolne i zerówkowe obowiązki. Za to w sobotę w Parku Staromiejskim mogliśmy obejrzeć domki krasnali ozdobione przez dzieci z 26 szkół podstawowych i przedszkoli w ramach konkursu plastycznego. Najbardziej spodobał nam się domek z plastikowych butelek.

WINIARY ZwZ

W czasie festiwalu można było także obejrzeć inscenizacje bajek o krasnoludkach wystawiane przez Wrocławski Teatr Lalek na Scenie Festiwalowej na świeżym powietrzu. Moje dzieciaki jednak najbardziej pochłonęły warsztaty „Krasnalowa szkatułka”, na których starszy synek ulepił z gliny świetnego krasnoludka, a młodszy konika dla niego. Obie rzeźby zabraliśmy do domu i teraz trzeba poprosić panią z ceramiki o wypalenie ich w piecu.

WINIARY ZwZWINIARY ZwZ

Po festiwalu wciągnęliśmy po gofrze i postanowiliśmy odwiedzić naszego ulubionego krasnoludka – Obieżysmaka, który z pełnym brzuszkiem odpoczywa sobie po uczcie na wrocławskim Rynku. Kiedyś moje dzieci próbowały go zabrać do domu. Oczywiście nie dało się, tak się najadł, że dzieci nie były w stanie go podnieść. Za to my nieźle zgłodnieliśmy. Szczęśliwie w domu już na nas czekała krasna zupa ☺️

WINIARY ZwZ

 

Autor: Agata

Ciesz się gotowaniem z Winiary - teaser full

Ciesz się gotowaniem z Winiary

Szukasz pomysłu na szybki obiad? A może sosu, który podkreśli smak Twoich dań? Z naszymi produktami z łatwością przyrządzisz aromatyczne potrawy na różne okazje.

Zobacz produkty