Dlaczego sięgać po ryby z grilla? 

Mimo że jesteśmy przyzwyczajeni do klasycznych przekąsek grillowych, to warto rozważyć także inne możliwości. Zdrowym i dobrym wyborem będą ryby z grilla. Wysoko przyswajalne białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, dużo składników mineralnych to kilka najważniejszych zalet ryb. 

 

Jakie ryby na grilla będą najlepsze? 

Ryby znakomicie sprawdzą się podczas pieczenia na ruszcie. Ich delikatne mięso nie potrzebuje długie obróbki termicznej, a przygotowane w odpowiedniej temperaturze rozpływa się w ustach. 

 

Najpopularniejsze ryby na grilla to dorsz, halibut i łosoś. Po spróbowaniu tych potraw każdy będzie miał swój ulubiony przepis na rybę z grilla. Większe filety można przyrządzić w postaci steków. Zamarynowane w oliwie, soku z cytryny i przyprawach, które lubimy, ryby będą świetnym daniem głównym na letniej imprezie pod gołym niebem. Jeśli zależy Ci na charakterystycznym aromacie grilla, to możesz użyć specjalnych koszyczków grillowych, a jeśli wolisz, by potrawa była bardziej soczysta, to polecamy zawinięcie w folię aluminiową, razem z cytryną, cebulą i wybranymi przyprawami. 

 

Grillowana ryba idealnie nadaje się na spotkania ze znajomymi i rodziną. Dobrze komponuje się z lekkimi sałatkami np. z dodatkiem fety lub grillowanymi ziemniaczkami. Można też pokusić się o przyrządzenie sałatki ziemniaczanej z rybą. Takie zestawienie pozwoli na stworzenie pełnowartościowego obiadu bądź kolacji. Wspomniany wcześniej dorsz z grilla jest lżejszą alternatywą tłustych grillowanych kiełbasek, więc warto go wypróbować podczas letnich przyjęć. 

 

Jak zrobić grillowaną rybę i na co powinniśmy zwrócić uwagę? 

Jeśli planujesz udanego grilla z rybą w roli głównej, to dobrze pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Najważniejsze, by wybrane ryby na grilla były świeże. Oczywiście nie zawsze jest możliwość, by podać świeżo złowione ryby, ale koniecznie zwróćmy uwagę na to, by nie były to produkty głęboko mrożone. Takie ryby nie nadają się do grillowania, bo będą się rozpadać, a ich walory smakowe również będą pozostawiać wiele do życzenia. 

 

Kolejna ważna kwestia to ilość ości w rybie. Najlepsze będą filety, albo te ryby, z których da się łatwo pozbyć ości (np. pstrąg). Siedzenie na leżaku i dłubanie w rybie w poszukiwaniu ości nie należy do przyjemności, dlatego ułatwmy sobie życie i nie wybierajmy sandacza, okonia czy karpia. Tymi rybami lepiej się delektować na spokojnie w domu, przy wygodnym stole i w dobrym świetle.