Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.

Na czym polega dieta niskowęglowodanowa? 

Dieta ta zakłada znaczne ograniczenie spożycia produktów bogatych w węglowodany i zastąpienia ich tłuszczami lub białkiem. Opiera się ona głównie na produktach pochodzenia zwierzęcego, tłustym nabiale, oliwie oraz warzywach i niektórych owocach. Od lat jest stosowana w leczeniu otyłości oraz jako terapia u osób cierpiących na epilepsję. Wykorzystywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym często jest także zalecane u osób chorujących na cukrzycę typu 2. 

By dieta była skuteczna, należy całkowicie zrezygnować z produktów zawierających skrobię (pieczywo, ziemniaki, ryż, kasze, makarony) oraz cukier. Zaleca się za to spożywanie mięsa (tłuste ryby, kaczka, boczek), podrobów, jaj, smalcu, śmietany, serów, oliwy oraz zielonych warzyw, kiszonek i owoców leśnych. Z dozwolonych produktów można wyczarować wspaniałe potrawy, które potrafią zapewnić uczucie sytości na długi czas. 

Potrawy z małą ilością węglowodanów 

Dieta niskowęglowodanowa dzięki dużej zawartości tłuszczów potrafi zahamować głód na wiele godzin, dlatego też jest chętnie stosowana przez coraz więcej osób pragnących uzyskać wymarzoną sylwetkę lub zapanować nad poziomem cukru we krwi. Do popularnych dań obiadowych z zakresu takiej diety można zaliczyć zupy jarzynowe przyrządzone na bazie bulionu. Włoskie minestrone bez makaronu, kremy z ulubionych warzyw, rosół na tłustym mięsie (np. z kaczki czy gęsi) to tylko część pysznych potraw dostarczających niewielkiej ilości węglowodanów. Przygotowując je, pamiętajmy o zastąpieniu makaronu czy ziemniaków innymi dodatkami, np. chipsami z boczku, prażonymi warzywami, pestkami, nasionami czy tartym serem (np. cheddarem). 

Doskonałym drugim daniem są mięsa z piekarnika (kurczak, kaczka, wieprzowina, ryby) lub duszone, z dodatkiem sałatek ze świeżych warzyw skropionych oliwą. Można się zajadać pysznym łososiem z patelni z dodatkiem masła czosnkowego i białego pieprzu albo soczystym kawałkiem steka wołowego, doskonale smakującego z dodatkiem chrupiących różyczek brokułu gotowanego na parze. Jeśli przyjdzie nam ochota na niskowęglowodanowe spaghetti, zastąpmy zwykły makaron takim zrobionym z młodej cukinii i przez kilkanaście sekund podsmażonym z czosnkiem na kilku kroplach oliwy lub masła klarowanego. Pycha!