Odpowiedź na pytanie, czy maliny się myje, jest raczej prosta. Nie od dziś wiadomo, że owoce powinny być myte przed spożyciem. Dzięki temu pozbędziesz się widocznych zanieczyszczeń, części groźnych bakterii, a także resztek środków ochrony roślin oraz innych substancji niekorzystnych dla zdrowia. Jednak o ile mycie jabłka czy gruszki jest prostą sprawą, w przypadku delikatnych owoców pojawia się ryzyko ich łatwego zgniecenia. Jak myć maliny prawidłowo, żeby ich nie uszkodzić? Zobacz praktyczne rady!
Mycie malin to potencjalny kłopot. Owoce są bardzo delikatne, łatwo je uszkodzić, niszcząc ich naturalny, piękny wygląd. Co więcej umyte, wilgotne maliny są bardziej podatne na pleśń niż owoce, które nie trafiły pod wodę. Dlatego pojawia się pokusa, żeby z mycia zrezygnować. Niesłusznie. Lepiej myć owoce, tylko, że w umiejętny sposób.
Mycie malin nie musi naruszać ich struktury. Trzeba tylko wiedzieć, jak zrobić to delikatnie. Przede wszystkim należy unikać silnego strumienia wody, energicznego szorowania czy podrzucania owoców, a także wysokiej temperatury wody. To wszystko czynniki, które mogą zniszczyć owoce.
Najlepiej, jeśli mycie malin odbywa się w przygotowanej wcześniej misce z zimną wodą. Owoce wystarczy tam na chwilę zanurzyć. Większość zanieczyszczeń szybko odpadnie i znajdzie się na dnie naczynia. Potem wystarczy wyłowić czyste maliny z pomocą sitka albo cedzaka. Następnie maliny należy osuszyć, korzystając z papierowego ręcznika.
Sama woda może nie wystarczyć, żeby pozbyć się bakterii, pestycydów i innych substancji, które mogą być na owocach. Jeśli zależy Ci na tym, żeby mycie malin było dokładniejsze, oprócz wody możesz użyć także octu. W tym wariancie płukanie wykonujesz dwa razy. Najpierw w roztworze wody i octu w proporcji 3:1, a potem ponownie już w samej wodzie - jak opisaliśmy w poprzednim punkcie.
Nie w każdej sytuacji mycie malin jest absolutnie konieczne. Możesz pominąć ten krok w sytuacji, gdy owoce pochodzą z pewnego źródła (na przykład własna działka) i dodatkowo będą poddawane dalszej obróbce termicznej - pieczone, duszone albo gotowane.
Umyte maliny należy zjeść stosunkowo szybko. Jednak, żeby się nie zepsuły, zachowaj dodatkowe środki ostrożności. Przede wszystkim osusz owoce, pozbywając się nadmiaru wilgoci. Pamiętaj też, żeby rozłożyć je dość luźno (na przykład na głębokim talerzu). Ważne jest także zapewnienie dostępu powietrza - nie chowaj ich w foliowym woreczku ani innym tego typu opakowaniu.
Co pysznego można przygotować z malin. Korzystając z okazji, polecamy sprawdzone przepisy, w których te owoce pełnią ważną rolę.
Do malin z własnego ogrodu można mieć większe zaufanie niż do owoców kupowanych w sklepie czy na targu. Jednak nawet w tym przypadku mycie malin jest zalecane. Nawet jeśli nie stosujesz oprysków, na malinach mogą znajdować się pyłki, kurz, mikroorganizmy i różne inne zanieczyszczenia.
Wilgoć niestety nie sprzyja trwałości tak delikatnych owoców. Dlatego umyte maliny najlepiej zjeść od razu. A jeśli mają być odłożone na później, to na nie więcej niż kilkanaście godzin. Po tym czasie zdecydowanie łatwiej o pojawienie się pleśni.
Nie, pod warunkiem, że wiesz, jak myć maliny w occie w prawidłowy sposób. Przede wszystkim pamiętać o przygotowaniu roztworu w odpowiednich proporcjach - na 3 porcje wody powinna przypadać jedna octu. Samo płukanie też nie powinno potrwać długo - maksymalnie 1 - 2 minuty. Po kąpieli w roztworze wody i octu, przepłucz maliny w samej wodzie i osusz bardzo delikatnie ręcznikiem papierowym. Smak octu nie będzie wyczuwalny.
Jeśli zobaczysz pleśń na malinach, owoce trzeba od razu wyrzucić. Spleśniałe owoce nie nadają się ani do jedzenia na surowo ani na przetwory, bo ich spożywanie może wywołać poważne dolegliwości.