Janginizacja to kulinarny zabieg oparty na zasadach naturalnej równowagi. Zamiast maskować kwasowość ogromną ilością słodzika, wykorzystujesz odrobinę soli morskiej lub kamiennej. Ten niepozorny, słony dodatek sprawia, że składniki natychmiast puszczają soki. Sól skutecznie wyciąga z nich wewnętrzną, głęboko ukrytą słodycz. Nie czujesz słonego posmaku w gotowym dżemie. Otrzymujesz za to niesamowicie intensywny i prawdziwie owocowy aromat, który zachwyca od pierwszej łyżeczki.
Cała procedura zajmuje niewiele czasu i kompletnie nie wymaga posiadania specjalistycznego sprzętu. Wybierasz wyłącznie dojrzałe, nieuszkodzone owoce i dokładnie myjesz je pod bieżącą wodą. Następnie usuwasz, w zależności od rodzaju owocu: pestki, szypułki, gniazda nasienne, gałązki. Wrzucasz do szerokiego garnka o grubym dnie. Na każdy kilogram owoców dodajesz dosłownie małą szczyptę nierafinowanej soli.
Przykrywasz naczynie i ustawiasz najmniejszy możliwy ogień na kuchence. Pod wpływem delikatnego ciepła i soli zawartość garnka szybko puszcza sok. Dusisz całość we własnym płynie, aż miąższ całkowicie zmięknie i zamieni się w gęstą, aksamitną masę. Gorący mus przekładasz do starannie wyparzonych słoików i szczelnie zakręcasz wieczka. Dla pełnej trwałości pasteryzujesz zapasy przez kilkanaście minut, zapewniając sobie wspaniałe smaki na całą zimę.
Opisywana technika rewelacyjnie współgra z naturalnie słodkimi, dojrzewającymi w pełnym słońcu owocami. Janginizacja truskawek zawsze daje fenomenalne rezultaty. Miękkie owoce szybko się rozpadają, tworząc idealnie gładką konsystencję. Do tego procesu doskonale pasują również brzoskwinie, morele oraz śliwki. A co z gatunkami o wyższej kwasowości?
Janginizacja wiśni, jabłek czy porzeczek także przynosi świetne efekty. W ich przypadku profil smakowy staje się o wiele bardziej wyrazisty, orzeźwiający i lekko cierpki. Jeśli wolisz łagodniejsze nuty, po prostu łączysz kwaśne owoce z bardzo słodkimi odmianami jabłek. Osiągasz w ten sposób idealny balans smaku bez otwierania cukierniczki.
Tradycyjne konfitury często gubią właściwy charakter składników pod grubą warstwą cukru. Stosując ten sprawdzony, japoński sposób, jesz po prostu czystą naturę. Minimalizujesz udział pustych kalorii w codziennym jadłospisie, skutecznie dbasz o zdrowie i odkrywasz dawno zapomniane smaki prosto z ogrodu.
Tak przygotowany mus bez problemu wykorzystasz do porannej owsianki, puszystych naleśników czy ulubionych domowych wypieków. Zyskujesz niezwykle uniwersalny dodatek, który wzbogaca menu w naturalny, nieprzetworzony sposób, dając ogromną satysfakcję z samodzielnie przygotowanych przetworów.