Radość (z) jedzenia!
Neuroprzekaźnikiem odpowiadającym za emocje i nastrój w naszym mózgu jest serotonina zwana także hormonem szczęścia. Im większy jej poziom, tym lepiej się czujemy. Jeśli jednak jej poziom spada, podatni jesteśmy na stres i zły nastrój. Podstawową jednostką budulcową serotoniny jest tryptofan. Aminokwas ten nie jest produkowany w naszym organizmie, ale występuje w wielu produktach spożywczych – rybach, jajach, serach, twarogu, chudym mięsie. Im więcej dostarczymy go z pożywieniem, a zatem im więcej znajdzie się go we krwi, tym większy będzie poziom serotoniny, czyli poziom zadowolenia. Jeśli poziom serotoniny jest niski, nasz mózg wysyła z kolei komunikat o brakujących substancjach. Zwróćmy uwagę na to, czym karmimy nasze emocje, zwłaszcza zimą, kiedy aura pogodowa sprzyja chandrze, depresji, ospałości. To jak jemy i to co jemy ma przecież wpływ nie tylko na naszą figurę, ale także na nasz nastrój.
W dobrą porę
Czy zdarza nam się, że rano jesteśmy pełni energii, ale już po południu mamy problemy z sennością, rozkojarzeniem? Czy wieczorem jesteśmy poirytowani i zmęczeni? Jeśli tak, znaczy to, że nie dostarczyliśmy naszemu organizmowi składników odżywczych, które utrzymałyby nas w doskonałej formie przez cały dzień. Kluczem do sukcesu jest tu regularność posiłków i ich jakość. Głównym źródłem energii w diecie powinny być węglowodany – dlatego też powinny występować w każdym z 5 posiłków w ciągu dnia. Pamiętajmy by nie wychodzić z domu bez śniadania – to najważniejszy posiłek dostarczający energii, niezbędnej na porannych rozruch. Na drugie śniadanie najlepiej jest zjeść mniejszy posiłek – to może być kanapka z pełnoziarnistego pieczywa lub jogurt z płatkami zbożowymi. Obiad najlepiej zacząć od zupy, dzięki zawartości warzyw są one bowiem źródłem błonnika, dającego poczucie sytości na dłużej. Dzięki temu można zjeść mniejszą porcję drugiego dania, które zazwyczaj jest bardziej kaloryczne. Kolacja powinna być lekkostrawna i zjedzona minimum 4h przed snem – nie powinniśmy obciążać układu pokarmowego na noc.
Węglowodany… dawka energii!
Pamiętajmy, że nasz nastrój zależy od dawki energii, jaką wraz z pożywieniem dostarczymy do naszego organizmu. Nasz mózg przyjmuje ją w formie glukozy, stającej się pokarmem dla komórek nerwowych – jej niski poziom przyczynia się do wystąpienia objawów niepokoju, osłabienia, złej koncentracji, a także wahań nastroju. Glukoza dostarczana jest wraz z węglowodanami, które przyczyniają się do zachowania równowagi aminokwasowej odpowiadającej za produkcję serotoniny – hormonu szczęścia. Węglowodany złożone (występujące w produktach pochodzenia zbożowego, w ryżu, ziemniakach) to wysokiej jakości źródło powoli uwalnianej energii, która zapewnia stały poziom glukozy we krwi, a zatem stały dopływ energii do naszych komórek nerwowych, mając wpływ na nasz nastrój.
Witaminy z grupy B… witaminy optymistów!
Witaminy z grupy B stanowią rodzaj koniecznych składników w procesie dostarczania naszemu mózgowi niezbędnych pokarmów. Witamina B1, tzw. tiamina, bywa wprost określana jako witamina optymistów – bierze udział w przemianie węglowodanów, w tym także glukozy, ważnego pożywienia mózgu. Jej niedobory mogą objawiać się zmęczeniem, osłabieniem, a nawet rozwojem stanów depresyjnych. Witamina B6 jest konieczna do przemiany tryptofanu w serotoninę, której poziom warunkuje nasz nastrój i emocje. Witaminy z grupy B najłatwiej znaleźć w pieczywie pełnoziarnistym, roślinach strączkowych, orzechach, warzywach liściastych, mięsie drobiowym, jajach i przetworach mlecznych.
Magnez… przyciąganie dobrego nastroju!
To jeden z najważniejszych pierwiastków w naszym organizmie, aktywujący enzymy wpływające na pobudliwość nerwowo-mięśniową, łagodzący objawy zmęczenia, rozdrażnienia, a także poprawiający kondycję fizyczną i psychiczną organizmu. Straty tego pierwiastka powodują zazwyczaj sytuacje stresowe,
nieprawidłowo skomponowana dieta oraz nadmierne spożycie używek takich jak: kawa, alkohol. Warto poszukać go w orzechach, kaszach gruboziarnistych, kakao, a tym samym w ciemnej czekoladzie.
Warto zacząć od odpowiedniej diety, by zachować dobry nastrój, szczególnie zimą. Aby tego dokonać, nasza dieta powinna być urozmaicona, a posiłki przyjmowane regularnie – tylko wówczas mamy pewność, że dostarczamy naszemu mózgowi właściwego pokarmu, mając wpływ na to, jaki mamy nastrój każdego dnia. Niemniej jednak, jeśli nastrój nam nie dopisuje, a aura na zewnątrz nie sprzyja odzyskaniu humoru, warto mieć przy sobie choćby kawałek gorzkiej czekolady. Dla przyjemności i dla zdrowia!


