Historia kanapek
Kto ma patent na kanapkę?
-
Dawno, dawno temu...
… mniej więcej w I w. p.n.e., starożytny rabin Hillel Starszy włożył między dwa kawałki macy mieszankę orzechów, jabłek, wina oraz gorzkich ziół. Ta pierwsza kanapka miała wymiar kulinarny oraz... wychowawczy. Jej zadaniem było przypominanie ludowi Izraela o cierpieniach, jakich zaznał pod panowaniem faraona. Lud Izraela rozpoczął eksperymenty ze składnikami i koncepcja się przyjęła.
-
W średniowieczu między dwa kawałki chleba umoczonego w sosie, zaczęto wkładać kawał mięsa. Przed wynalezieniem widelca taki sposób konsumpcji mięs uważany był za przejaw towarzyskiej ogłady.
-
Przełom w kanapkowej historii przyniósł wiek XVIII oraz John Montague – Czwarty Earl Sandwich. Lord, niepoprawny hazardzista, zasiedział się w kasynie, a gdy poczuł głód, rozkazał swemu służącemu, by przyniósł mu szybko jakąś przekąskę. Zmyślny ów człowiek włożył plaster zimnego, pieczonego mięsa między dwie kromki chleba i zaserwował swemu panu. W ten sposób lord Sandwich oraz jego kanapka przeszli do historii.
-
W 1840 roku idea kanapki dotarła do USA, za sprawą angielskiej książki kucharskiej Elisabeth Leslie. Autorka polecała w niej podawanie kanapek z szynką jako dania głównego. Podobno jej zawdzięczamy podstawowy „zestaw kanapkowy”, czyli ideę połączenia wędliny z serem.
-
Ok. 1900 roku pojawił się chleb krojony - od tego czasu kanapki zaczęły stawać się daniem powszechnym, które szybko podbiło kuchnie wszystkich kontynentów. Zaczęto przyrządzać je w dwóch postaciach: złożonych na pół sandwiczów (tradycyjnie trójkątnych) oraz tartinek – ozdobnych kanapek na jednym kawałku pieczywa, podawanych w charakterze przystawek.
-
We współczesnej, zdrowej kuchni pojawiły się kanapki urozmaicone, wieloskładnikowe: z mięsem, serami, wędliną, warzywami i najróżniejszymi dodatkami w postaci keczupu, zimnych sosów oraz majonezów. Jadamy je na co dzień i na specjalne okazje, na zimno i na gorąco. Nadeszła era sandwiczów, tartinek, tostów, burgerów, hot dogów, kanapkowych tortów, tortilli, gyros i kebabów…