Zupy to doskonały początek obiadu. Mają niską gęstość kaloryczną, więc zjemy mniejszą porcję drugiego dania, która zazwyczaj jest bardziej kaloryczna niż zupa.
Porcja zupy warzywnej to dawka warzyw, których wciąż jemy za mało. Aby zupa zachowała jak najwięcej walorów odżywczych, warto wrzucić warzywa do wywaru na 15 minut przed końcem gotowania.
Zupa to źródło płynów dla naszego organizmu. Porcja zupy (250 ml) dostarcza nam około 13% dziennego zapotrzebowania na płyny.
Zupy warzywne są źródłem błonnika pokarmowego. Błonnik spełnia w naszym organizmie wiele ważnych i pożytecznych funkcji. Do skutecznego działania błonnik potrzebuje wody - zupy, które dostarczają nam zarówno błonnika jak i wody stanowią optymalne połączenie tych składników.
Zupy pozwalają urozmaicać dietę naszych dzieci i wprowadzać warzywa do ich jadłospisu.
Zupy mają niezwykle korzystny wpływ na nasz organizm - co potwierdzają współczesne badania. Niektóre przyprawy i zioła dodawane do zup (np. czosnek, papryka, kminek, majeranek, tymianek i in.) mają właściwości grzybo- i bakteriobójcze oraz aktywizują pracę całego układu trawiennego.
Większość z nas w czasie przeziębienia marzy o gorącym rosole. Nic dziwnego, bo rosół rozgrzewa organizm, a najlepiej robi to ten przyrządzony według tradycyjnego przepisu.
Przepis na tradycyjny rosół
Składniki:
4 litry wody
1 kg chudej wołowiny z kością (świeżej, nie mrożonej)
pół kury (świeżej) lub 1 kg kurzych podudzi (dla nadciśnieniowców)
ćwiartka selera
2 średnie marchewki
1 korzeń pietruszki
1 liść kapusty włoskiej
kawałek pora (wielkości kciuka)
1 mały suszony podgrzybek
2 ziarna ziela angielskiego
2 ziarna pieprzu czarnego
sól
1 średnia cebula do przypieczenia
Wykonanie:
Umyte starannie mięso, obrane warzywa i przyprawy zalewamy zimną wodą i doprowadzamy do wrzenia. Natychmiast po zagotowaniu zmniejszamy płomień i gotujemy na małym ogniu przez 2-3 godziny tak, by rosół tylko „mrugał”. Rosół jest tym lepszy, im dłużej się gotuje. Jeżeli zbyt dużo wody wyparuje podczas gotowania pamiętajmy, że do gotującego się rosołu dolewamy wyłącznie wrzątku - inaczej wywar zmętnieje. W międzyczasie obieramy cebulę, przekrawamy ją na pół i przypiekamy do częściowego sczernienia nad płomieniem gazu lub płycie grzewczej (niegdyś robiło się to na gorącej blasze kuchni węglowej). Przypieczoną cebulę dodajemy do wywaru - nadaje to rosołowi klarowność i specyficzny smak. Rosół solimy na pół godziny przed końcem gotowania - w ten sposób smak z mięsa wygotuje się i przejdzie do wywaru.
Do ugotowanego rosołu warto dodać szczyptę cukru i zdjąć z niego warstewkę tłuszczu (można zrobić to przecedzając rosół przez pergamin lub prościej - na zimno, gdy tłuszcz zetnie się w lodówce na powierzchni wywaru).
zwińrozwiń
-
Jak sprawić by nasze zupy były jak najlepsze dla naszego zdrowia?
Możemy obniżyć ich kaloryczność, jeśli zamiast tłustej śmietany dodamy do nich jogurtu lub mleka, a zamiast kalorycznej zasmażki do ich zagęszczenia użyjemy startego na tarce o drobnych oczkach ziemniaka.